Czy przyroda powariowała?! Tego jeszcze nie było! 2 grudnia zabiłem juz 2 komary! – zadzwonił do nas pan Mieczysław, który mieszka w Stalowej Woli w okolicach Sanu.
Mężczyzna przekonuje, że pierwszego komara zauważył już 1 grudnia. Następnego dnia „uporał się” z kolejnymi dwoma. – Najpierw myślałem, że ten jeden gdzieś się „zawieruszył”, nie przetrwał przymrozków, no ale kolejne dwa następnego dnia? To już nie jest przypadek! Przecież jeszcze 5, 10, 20 lat temu o tej porze roku, to śnieg się odgarniało, a nie uganiało za komarami… A 30 listopada, to ptaki ćwierkały jak na wiosnę – denerwuje się pan Mieczysław.
Z danych synoptyków wynika, że szykuje się nam wyjątkowo ciepła zima. Już jesień jest wyjątkowo łaskawa: zero opadów i niemal bez ujemnych temperatur. Śniegu w Stalowej Woli, Nisku, Tarnobrzegu też późną jesienią nie widzieliśmy. Nic dziwnego, że komary szaleją!
źródło : Wydawnictwo SztafetaSp. z o.o.
